Interpretacja horoskopów

Przygotowanie astrologicznego wykresu - mapy nieba w momencie narodzin - jest skomplikowane i pracochłonne oraz wymaga wiedzy astronomicznej. Tak było przynajmniej kiedyś i skutkowało to licznymi błędami obliczeniowymi. Dzisiaj astrolog może w ogóle nie znać astronomii bo pracę tą wykonuje komputer, a wykres astrologiczny (horoskop, kosmogram) jest wynikiem obliczeń matematyczno-astronomicznych. W tym momencie astrolog przystępuje do interpretacji otrzymanych wyników, interpretacja ta jednak zawsze cechuje się dużą dowolnością.    

Kosmogram

Zanim przejdziemy do interpretacjami zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy wyznaczaniu wykresu astrologicznego i pamiętajmy, że taki horoskop wyliczony i wyrysowany został wprawdzie na podstawie rzeczywistych danych astronomicznych to jednak w oparciu o wymyślone założeń astrologiczne. Pomieszanie rzeczywistości z fikcją nie może oczywiście dać prawdziwych odpowiedzi, tak jak mieszanie czystej wody z brudną nie sprawi, że tak wymieszana woda stanie się czysta, będzie przecież zupełnie na odwrót.

Informatycy mówią w takiej sytuacji „GARBAGE IN - GARBAGE OUT” to znaczy, że jeżeli do komputera wprowadzimy śmieciowe dane to otrzymamy śmieciowe, nic nie warte wyliczenie [1]. Zastosowanie do wyliczania horoskopu programu komputerowego pozwoli jedynie uniknąć błędów obliczeniowych, dzięki czemu dla podanej konkretnej daty urodzenia wszyscy astrolodzy otrzymają zawsze taki sam - wykres horoskopowy – „obraz nieba w chwili narodzin”. Wyglądał on będzie na przykład tak:

kosmogram

Źródło: Astrologia.pl 

Jak widać na załączonym obrazku interpretacja jest niezbędna. Jeżeli zrobimy eksperyment i taki wykres astrologiczny (horoskop) damy do interpretacji kilku różnym astrologom to po pierwsze możemy się spodziewać, że opisy te będą bardzo ogólne aby łatwo można je było odnieść do siebie. Pod drugie opisy te będą się różniły, a mogą być nawet nawzajem sprzeczne. W astrologii, każdy element ma wiele znaczeń, nie raz wykluczających się wzajemnie. Astrolog musi więc „kombinować”. To tak jak dać dzieciom po paczce identycznych klocków, a i tak każde zbuduje coś innego. Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia astrologa, a wieloznaczność i mnogość symboli pozwala mnożyć możliwe warianty interpretacji.

Oczywiści aby eksperyment się udał – interpretowany horoskop musi być wyrysowany dla osoby anonimowej a nie jak ten na ilustracji dla znanego aktora. Często praktykowane wyjaśnienie po fakcie - konstelacją astrologiczną - jakiegokolwiek wydarzenia z życia człowieka jest śmiesznie proste. Natomiast gdy interpretacja, nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistością i okazuję się, że astrolog nie rozpoznał w horoskopie np. bandyty to, kiedy ponownie pochyli się nad tym przypadkiem, dzięki plastyczności zasad astrologii, odnajdzie wcześniej przeoczone w horoskopie elementy wskazujące na bandyckie usposobienie. Korzystając z ogromnej palety możliwości, które dają symbole astrologiczne z łatwością  można wyjaśnić każde zaistniałego zjawiska po jego wystąpieniu.  

Astrolodzy na testach

Przetestować zawodowych astrologów postanowili  badacze z Kansas City Committee for Skeptical Inquiry. W tym celu jeden z badaczy udał się do pięcie znanych amerykańskich astrologów. Poprosili każdego o charakterystykę osobowości oraz wskazanie kierunku kariery zawodowej. Badacz podał astrologom - jako własną - datę, godzinę i miejsce urodzenia seryjnego mordercy Johna Wayne Gacy skazanego w 1980 roku za gwałcenie, brutalne torturowanie i zamordowanie 33 młodych mężczyzn i chłopców.

Wydawać by się mogło, że astrolodzy którzy twierdzą, że potrafią odczytać cechy osobowości i przyszłe losy człowieka, bez problemów powinni dostrzec w horoskopie obraz sadystycznego mordercy na tle seksualnym. Żadnemu z astrologów się to jednak nie udało. Za to padały takie sformułowania jak: „urodziłeś się, by służyć ludziom”, „twoje życie będzie bardzo, bardzo pozytywne”, „dobry wzór do naśladowania”, „życzliwy łagodny i troszczący się o potrzeby innych”, „bardzo, bardzo wrażliwa osoba”. Jeden z astrologów zachęcał badacza do pracy z młodymi ludźmi, ponieważ może on „wydobyć ich najlepsze cechy”.

Wyniki eksperymentu pokazał, że żaden astrolog nie potrafił wyczytać z położenie planet w chwili urodzin ani prawdziwych cech charakteru człowieka, ani jego przeszłości nie mówiąc już o przyszłości.

Dylematy astrologów

Jeżeli jesteś kierowcą to wyobraź sobie sytuacje, że jadąc przy drodze widzisz jednocześnie dwa znaki: zakaz skrętu w prawo i nakaz skrętu w prawo. Na drodze takich absurdów na szczęście nie ma, ale astrolodzy mają właśnie tego typu dylematy.   

Gauquelin rozważał „(…) przypadek: naukowca, który - jak wynikało z jego biografii - miał wszelkie cechy osobowości saturnowej: był ściśle myślącym, drobiazgowym, małomównym, nietowarzyskim mózgowcem-specjalistą, zaś urodził się w momencie, kiedy wschodziły zarówno Saturn (co zgadza się z jego osobowością), ale również Jowisz (co już sprzeczne jest z osobowością urodzonego). A stało się tak, ponieważ obie planety tworzyły wówczas koniunkcję, więc silne na niebie były jednocześnie, a saturnowe dziecko nie mogło czekać, aż ta koniunkcja się rozejdzie, bo Jowisz z Saturnem potrafią iść łeb w łeb przez parę miesięcy.”[2] - relacjonuje Wojciech Jóźwiak. Jak widać symbole astrologiczne mogą się nawzajem wykluczać. „Szczęśliwie” dla astrologa w tym wypadku znana była osobowość badanego więc dylemat rozwiązał się sam i trzeba byłoby co najwyżej jakoś uzasadnić dlaczego Jowisz tym razem nie zadziałał. Gdyby analizowana osoba była anonimowa wówczas, można sobie wyobrazić jaka to byłaby astrologiczna loteria. 

Astrolog Wojciech Jóźwiak przyznaje:

Każdy, kto zajmował się astrologiczną syntezą, to znaczy próbował z cech i typów wynikających z położenia Słońca, Księżyca, pozostałych planet, ascendentu, z aspektów i jeszcze na dodatek domów horoskopowych zbudować prawdopodobny obraz osobowości klienta - wie jak to zadanie jest niewdzięczne. Każdy element horoskopu mówi zazwyczaj co innego - na przykład Słońce w Lwie wskazuje na ekstrawersję, a jednocześnie Księżyc w Koziorożcu to (zupełnie odwrotnie) oznaka ludzi psychicznie schowanych. Astrologiczna synteza przypomina mieszanie farb: Słońce w Lwie jak soczysta czerwień, Księżyc w Koziorożcu niby ciemny błękit, jeszcze trochę zielonego od Wenus na ascendencie, trochę czerni od opozycji Jowisza i Saturna - mieszamy, co wyjdzie - wynikiem jest bura zupa! Niestety, to prawda. Z większości horoskopów taka substancja wychodzi - albo trzeba budować obraz osobowości łaciatych, złożonych z psychicznych biegunów; ludzi, którzy są raz tacy, raz owacy, ale większość takich sprzecznych twierdzeń (że ktoś raz jest bardziej smutny, a raz bardziej wesoły) to zwykłe banały, wobec których cała ta wyrafinowana aparatura astrologii jest niby strzelanie z armat do wróbli. [3]

Chaos i fantazja

Astronom Zbigniew Dworak w sposób naukowy badając astrologię i jej zasady, stawia jednoznaczną ocenę:

Uwzględnienia aspektów zwiększa – w połączeniu z liczbą kombinacji domów, znaków i planet – możliwość interpretacji horoskopu, a jednocześnie pozwala na bardziej dowolne manipulowanie przepowiedniami. Rezultatem takich zabiegów bywały z reguły nader dwuznaczne wykładnie przyszłych losów człowieka bądź kraju. Silenie się z jednej strony na dokładność (za moment narodzin uważa się w systemach astrologicznych odcięcie pępowiny), przy równoczesnej nieokreśloności granic gwiazdozbiorów i pewnej dowolności w uwzględnianiu aspektów musiało prowadzić do coraz to bardziej wykrętnych tłumaczeń, co wieszczą gwiazdy; wyjaśnień maskowanych jakże często pseudofilozoficznym bełkotem. Wykładnie horoskopów są więc pełne wewnętrznych sprzeczności – i tak na przykład wpływ ascendensu, który ma być decydujący dla kształtowania charakteru i przyszłych losów człowieka, może jednak zostać osłabiony (!) przez wpływy planet, ich stanowiska w domach i wzajemne aspekty. Ustala się więc najpierw reguły postępowania, lecz chyba tylko po to, żeby je później dość dowolnie zmienić – stąd bierze się w horoskopach tyle warunkowych stwierdzeń, gwarantujących astrologowi bezpieczeństwo na wypadek niesprawdzenia się horoskopu; zawsze bowiem mógł on [będzie] wyjaśnić, dlaczego przepowiednia zawiodła. [4]

 

Jeszcze mocniej niż stanowisko naukowców brzmi chyba głos byłych astrologów takich jak Geoffrey Dean, który pisze:

Astrologia dzisiejsza jest oparta na koncepcjach nieznanego pochodzenia, skutecznie jednak uświęconych jako 'tradycja'. Ich zastosowanie obejmuje liczne systemy, w większości sprzeczne, co do podstawowych kwestii. Każdy z nich podpiera się dowodami o anegdotycznym charakterze, najmniej wiarygodnego rodzaju. W rezultacie astrologia przedstawia zamaskowaną choć solidną technicznie superstrukturę, opartą na niesprawdzonych przekonaniach. Rozpoczyna ona od fantazjowania, następnie jednak postępuje najzupełniej logicznie. Roi się od domysłów, jak też obficie wprowadza nowe elementy (co który, to bardziej dramatycznie "ważny" niż poprzedni), by je dogodnie stosować, gdy popierają sprawę a przemilczeć w innych przypadkach.[5]

Czego nie dowiesz się od astrologa – możesz dowiedzieć się od byłego astrologa. Kazimierz Urbańczyk zwraca uwagę na powszechny w astrologii chaos :

W istocie mamy do czynienia z ogromną mnogością różniących się od siebie astrologii, a więc w dużym zakresie przeczących sobie wzajemnie. Śledząc literaturę astrologiczną i wypowiedzi różnych astrologów, nie znalazłem choćby jednego zdania, co do którego panowałaby powszechna zgoda. Jeśli któryś astrolog wygłosi jakąś tezę, prawie na pewno znajdzie się inny astrolog, który stwierdzi coś przeciwnego. [6]

Poza przynależną naszej kulturze astrologią zachodnią, popularne i praktykowane są astrologia wedyjska oraz astrologia chińska. Pomimo istotnych różnic a nawet sprzeczności, w opinii entuzjastów astrologii wszystkie one dają dobre rezultaty. Czy można jednak sobie wyobrazić aby istniała np. nie jedna fizyka ale kilka: fizyka japońska, fizyka francuska oraz fizyka włoska i każda rządziła by się swoimi prawami? W jednej działała by grawitacja, a w innej nie. W astrologii wszystko jednak jest możliwe – wyobraźnie nie ma przecież granic.

Elastyczność astrologa okazuje się jednak kluczowa, aby horoskop nie wyglądał jak zlepek przypadkowych frazesów. Komputer w roli „interpretatora” nie sprawdza się - brakuje mu intuicji. Interpretacje horoskopów generowane z komputera, czy też interpretacje sztywne według książkowych zasad - chociaż czasami potrafią być trafne - zwykle są zbyt wieloznaczne, nie wskazuje nic konkretnego i nic z nich nie wynika. Dzieje się tak ponieważ horoskop komputerowy (generowany opis) jest obiektywnym zestawieniem znaczeń poszczególnych elementów horoskopu i dlatego opisy takie nieraz wręcz wewnętrznie kolidują ze sobą. Dopiero horoskop interpretowany i dostosowany (chociażby nieświadomie) przez astrologa brzmi sensownie. Astrolog jest jak powieściopisarz a horoskop jak powieść – wymyślona chociaż osadzona w prawdziwych realiach, logiczna i prawdopodobna.   

Konfrontacja z rzeczywistością

Astrolodzy wyczytują z horoskopu przeróżne cechy, ale nie są w stanie określić płci człowieka. Wydawało by się, że jest to rzeczą najprostszą i oczywistą, wobec tak chętnie odgadywanych przez astrologie skomplikowanych niuansów ludzkiego życia. Tymczasem genetycy na podstawie kodu DNA potrafią bezbłędnie podać płeć. Zauważmy również, że wynik takiego badania nie podlega  interpretacji - jest jednoznaczny! Dlaczego dla rozwijającej się od 6 tys. lat astrologii jest to takim problemem, podczas gdy genetyce (istniejącej ok. 150 lat) nie sprawia to trudności? Otóż dlatego, że genetyk jest nauką, a astrologia oszustwem.

Z gwiazd astrologom nie udaje się wyczytać również czy człowiek jest (lub będzie) wysoki czy niski, czy jest osobą inteligentną czy może upośledzoną umysłowo. Wszelkie próby (niechętnie już podejmowane) mierzenia się astrologów z jednoznacznymi danymi przynoszą kompromitację. W konfrontacji z konkretnymi danymi astrologia jest kompletnie bezradna.  

Z chwilą naniesienia pozycji planet na wykres horoskopu astrolog przestaje się posługiwać wiedzą astronomiczną. Od tej chwili, mówiąc o Marsie, Jowiszu, Neptunie, czy innych rzeczywiście istniejących ciałach niebieskich, analizuje ich pozycje z punktu widzenia wiedzy ezoterycznej, odwołując się do mitologii. [7]

Wyrysowany przez astrologa kosmogram jest bezużyteczny bez jego „fachowej” interpretacji. W interpretacji horoskopów istniej pełna dowolność oparta o intuicję astrologa. Kosmogram w zależności od potrzeb może być rozpatrywany według najróżniejszych konfiguracji. „Zawsze (…) da się dopasować znak, dom bądź planetę do „przeczuć” astrologa.”[8]. Rolą astrologa zawsze było doszukać się znaczenia różnych konfiguracji ciał niebieskich, rozstrzygnąć powstałe sprzeczności i tak sformułować interpretacje aby klient był zadowolony. 

Astrologia jest wytworem fantazji a nie rozumu. Pieczołowicie wyliczany horoskop w rzeczywistości tworzy pozory racjonalizmu, które nie wytrzymują konfrontacji z logiką i nauką. Kiedy dostrzeżemy że, racjonalność astrologii jest tylko pozorna widzimy, że nie różni się ona od jakiejkolwiek innej techniki wróżenia.  

 

Przypisy:
1) A. Pietrasiewicz, Astrologia - wielkie NIC, http://www.bsc.neostrada.pl/ , 03.07.2015.
2) W. Jóźwiak, Astrologia jako nauka ścisła, http://www.taraka.pl/astrologia_nauka_scisla , 03.07.2015.  
3) Tamże.
4) 
Z. Dworak, Astologia, Astronomia, Astrofizyka, Warszawa 1986, s.50.
5) G. Dean, Recent Advances in Natal Astrology. A Critical Review 1900-1976, http://www.astrologer.com/tests/deantest.htm#1977 , 03.07.2015.
6) K. Urbańczyk, Smok o stu głowach, http://www.kazeku.pl/astro/smok.html , 03.07.2015.
7) J. Olszewski, http://www.staff.amu.edu.pl/~pkisz/samouczek/przypis8.htm , 03.07.2015.
8) J. Olszewski, Oblicza astrologii, Toruń 1999, s.54.